Grzane wino

Grzane wino


Jak święta to i czas na grzańca! 💓 Co prawda przydałby się w komplecie trzaskający mróz i biały krajobraz za oknem, ale cudów nie ma. Poszukiwanie zimy w tym roku też mocno ograniczone na skutek zamkniętych hoteli 😢 Pozostaje wyobraźnia, tudzież stworzenie klimatu samemu.

Spróbowałam już chyba wszystkich dostępnych na rynku grzanych win i póki co nie znalazłam takiego, które by mnie usatysfakcjonowało. Niestety każde jest dla mnie zdecydowanie za słodkie, a najbardziej denerwuje mnie to, że producent nie ma obowiązku podania składu na butelce. Chciałabym wierzyć, że w najgorszym razie wino takie słodzone jest cukrem. Obawiam się jednak, że w większości znajdziemy syrop glukozowo - fruktozowy. Dlatego w sytuacji na szybciocha mieszam kupnego grzańca pół na pół z czerwonym winem wytrawnym. Zdecydowanie bardziej polecam jednak zrobienie swojego własnego wina grzanego. Jest banalnie proste, a jakże inaczej smakuje. Słodzone miodem z prawdziwymi przyprawami korzennymi. Przygotujcie je już teraz na święta, niech poleżakuje kilka dni w butelce w celu nabrania jeszcze większego aromatu.


Składniki:

1 butelka czerwonego wina półsłodkiego

1 laska cynamonu

kawałek świeżego imbiru wielkości kciuka

ok. 10 goździków

 5 owoców kardamonu

1 gwiazdka anyżu

miód

pomarańcz


Wino przelej do garnka. Dodaj wszystkie przyprawy i delikatnie podgrzewaj aż wino zacznie parować. Uważaj, by go nie zagotować. Dodaj miodu wedle uznania. Odstaw przynajmniej na 1 dzień razem z przyprawami, następnie odcedź i przelej do butelki. Podawaj na ciepło z plastrem pomarańczy.

Zimtsterne

Zimtsterne



Zimtsterne, czyli cynamonowe gwiazdki, to tradycyjne niemieckie ciasteczka wypiekane na Święta Bożego Narodzenia. Pierwszy raz spróbowałam ich na niemieckim jarmarku świątecznym, kiedy jeszcze mieszkałam w Świnoujściu. Posmakowały mi tak bardzo, że dodałam je do swoich obowiązkowych świątecznych wypieków obok pierniczków. Gwiazdki przypadną do gustu miłośnikom marcepanu. Ja lubię jak są lekko ciągnące, dlatego nie piekę ich zbyt długo. Ciasto jest dość klejące i najlepiej je wałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia. Samo nakładanie lukru z białek też jest trochę żmudne i wymaga cierpliwości, ale efekt na pewno Wam wynagrodzi te starania ;)

 

Składniki:

350g mielonych migdałów

100g cukru pudru

2 białka

2 łyżeczki mielonego cynamonu

 

Glazura bezowa

1 białko

1 szczypta soli

150g cukru pudru

1 łyżka mleka

 

W misce wymieszaj mielone migdały, cukier puder i cynamon. Dodaj 2 nieubite białka i zagnieć ciasto. Owiń je folią spożywczą i schowaj do lodówki na godzinę. 

W międzyczasie ubij pozostałe białko ze szczyptą soli na gęstą pianę. Stale miksując dodawaj po łyżce cukru pudru. Na koniec dodaj łyżkę mleka. Glazura powinna mieć konsystencję gęstego lukru.

Ustaw piekarnik na 170 stopni.

Schłodzone ciasto rozwałkuj między 2 arkuszami papieru do pieczenia na grubość 1 centymetra. Foremką wykrawaj gwiazdki i układaj na blasze wyłożonej pergaminem. Małym pędzelkiem nakładaj na wierzch każdego ciasta cienką warstwę bezowej glazury. Piecz 10-12 minut. Wystudź. Przechowuj w szczelnym pojemniku.

 

Tosty francuskie

Tosty francuskie

 
Kto z nas jako dziecko nie zajadał się chlebem smażonym w jajku? Taka rumiana kromka obficie posypana cukrem to był nie lada rarytas. Do tego kubek ciepłego mleka lub kakao. Smak dzieciństwa, którego nigdy się zapomni. W czasach, gdy w sklepach nie można było dostać wszystkiego co dusza zapragnie nasze mamy potrafiły wyczarować coś z niczego. Pamiętam lizaki z patelni, domowe krówki i smakołyki z chleba. Moi ulubieńcy to ten smażony w jajku lub zalany ciepłym mlekiem z cukrem. Jako dziecko myślałam, że moja mama jest najlepszą kucharką, a cuda z chleba to wyższa szkoła kulinarna, a nie ekonomia i zero waste ;) Ach, kto by to wtedy wiedział, co znaczą te obce słowa ;) W każdym razie chleb nie mógł się zmarnować i wylądować w koszu. I ja to szanuję, dziś bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Bo kiedy dorosłam, kiedy wiem ile muszę pracować na bochenek chleba, ile ludzi po drodze jest zaangażowanych w jego powstanie, to serce mi pęka kiedy mam go wyrzucić. 
Więc co zrobić z czerstwego pieczywa poza tak oczywistą bułką tartą? Ano wspomniany wcześniej chleb w jajku, czy brzmiące bardziej elegancko tosty francuskie. Gwoli wytłumaczenia nazwa pochodzi od francuskiego „pain perdu”, czyli „tost”, a przepis znaleziono w angielskich zapiskach z XV wieku. Tyle, jeśli chodzi o historię. Ja dodam, że tosty francuskie są równie dobre na słodko jak i słono. Te na słodko będą jeszcze lepsze, gdy użyjecie chałki lub brioszki. Dodatki? Czym chata bogata lub jak u mnie piwnica, czyli domowe przetwory :) I mamy śniadanie idealne na niedzielę, gdy chleba świeżego nie kupimy.
 
 
 

Składniki (dla 2 osób):

6 kromek czerstwego pieczywa (najlepiej chałki lub brioszki)

3 jajka

150 ml mleka

1 łyżeczka cukru z wanilią

masło do smażenia

jogurt naturalny z miodem

ulubiona konfitura lub świeże owoce

miód lub syrop klonowy

 

 

Do miski wbij jajka, dodaj mleko i cukier. Wymieszaj trzepaczką.

Rozgrzej dużą patelnię z masłem.

Maczaj kromki pieczywa z obu stron w mieszance mleczno-jajecznej. Smaż na patelni na średnim ogniu z obu stron na złoty kolor.

Gotowe tosty podawaj od razu z wybranymi dodatkami.

 



Makaron z pomarańczowym sosem jogurtowym i szparagami

Makaron z pomarańczowym sosem jogurtowym i szparagami


 Bardzo lekkie i szybkie danie, którego przygotowanie zajmie tyle, co ugotowanie makaronu. To moja ostatnia szparagowa propozycja w tym sezonie. Tym samym żegnam się z nimi na cały rok. Teraz czas na fasolkę szparagową, kalafior i młode ziemniaczki 😍



Składniki (na 2 porcje):


200g dowolnego suchego makaronu

1/2 kg zielonych szparagów

200g jogurtu typu greckiego

1 mały ząbek czosnku

skórka i sok z 1/2 pomarańczy

2 łyżki oliwy

sól

pieprz

garść wydrylowanych czarnych oliwek

garść świeżych listków bazylii

prażony słonecznik



W garnku zagotuj osoloną wodę. Szparagi umyj, odłam zdrewniałe końce i pokrój na kilkucentymetrowe kawałki. Główki odłóż na bok. Do wrzątku wrzuć szparagi, gotuj ok. 3-5 minut w zależności od ich grubości. Na 30 sekund przed końcem do garnka wrzuć główki. Szparagi odcedź i przelej zimną wodą.

W międzyczasie ugotuj makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

W miseczce wymieszaj jogurt z drobno posiekanym czosnkiem, skórką i sokiem pomarańczy oraz oliwą, dopraw solą i pieprzem. Sos przelej do makaronu, dodaj szparagi i oliwki, wymieszaj. Danie podawaj z prażonym słonecznikiem, listkami bazylii i sporą ilością świeżo zmielonego czarnego pieprzu.

Gryczana granola czekoladowa

Gryczana granola czekoladowa



Kto choć raz pokusił się o zrobienie domowej granoli, ten już już nigdy nie kupi żadnej innej w sklepie. No dobra, może tylko ja tak mam. Jedno wiem na pewno, granola z przyzwoitym składem kosztuje dużo, a znalezienie takiej, w której będzie wszystko to co lubię do łatwych nie należy. Ta jest idealna, mega chrupiąca i bardzo czekoladowa 😍 Nie dodaję suszonych owoców, bo lepiej teraz dodać świeże. Znakomicie sprawdzą się truskawki, czereśnie lub maliny. Gdy nie mam pod ręką świeżych owoców często dodaję łyżeczkę domowej konfitury. Co wybieracie do granoli? Mleko krowie czy roślinne? A może gęsty jogurt lub chrupiecie bez niczego? Jak lubicie?



Składniki:

300g płatków owsianych
200g niepalonej kaszy gryczanej
65g pestek słonecznika
125g orzechów laskowych
30g nasion chia
½ łyżeczki soli
  35g brązowego cukru
1/3 szklanki płynnego miodu
1/3 szklanki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
½ szklanki kakao


Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Na blachę do pieczenia wyłóż papier do pieczenia.

W małej misce wymieszaj miód, olej i kakao.

W dużej misce wymieszaj płatki owsiane, kaszę gryczaną, słonecznik, orzechy laskowe, chia, sól i cukier. Dolej czekoladowy płyn i dokładnie wymieszaj. Wyłóż wszystko na przygotowaną blachę i wyrównaj. Piecz 20 minut. Po tym czasie lekko przestudź. Granola będzie zbita w całość. Należy ją połamać na kawałki i piec jeszcze 20 minut, w połowie mieszając. Wyjmij blachę z piekarnika, zostaw do całkowitego ostudzenia i przełóż do szczelnej puszki lub słoika.

Energy balls z kaszą jaglaną i słonecznikiem

Energy balls z kaszą jaglaną i słonecznikiem


Dziś nowa propozycja na zdrowe słodkości. Biję się w pierś i przyznaję, że takie kulki nie goszczą w mojej lodówce tak często jak kilka lat temu. Odkąd w znanym markecie można nabyć przy kasie batonik z dobrym składem za niecałe 3 zł, często idę na skróty i wybierając się na górski szlak czy dłuższą trasę rowerową kupuję taką przekąskę. Trzeba jednak przyznać, że wybór smaków jest mocno ograniczony, warto więc czasami wykombinować w domu coś innego.



Składniki:

200g miękkich suszonych daktyli
75g pestek słonecznika
2 łyżki masła lub oleju kokosowego
2 łyżki kakao
3 łyżki preparowanej kaszy jaglanej



Do misy robota z ostrzem w kształcie litery "S" wrzuć pestki słonecznika uprażone wcześniej na suchej patelni. Miksuj do uzyskania drobnych kawałków, następnie dodaj daktyle, masło i kakao. Miksuj aż wszystko się połączy i utworzy plastyczną masę. Na koniec dodaj kaszę i jeszcze chwilę miksuj. Lekko zwilżonymi dłońmi formuj małe kuleczki i układaj je na desce. Schładzaj przez 30 minut w lodówce, następnie przełóż do szczelnego pojemnika lub słoika. Przechowuj w lodówce.
Sałatka ze szparagami i truskawkami

Sałatka ze szparagami i truskawkami


Lubicie połączenia warzyw i owoców? Jest kilka takich klasyków, po które chętnie sięgam, jak np. burak i pomarańcze czy burak i maliny. Lubię dodać garść słodkich rodzynek do bakłażana lub pieczonego w korzennych przyprawach kalafiora, a także warzywny tagine z dodatkiem suszonych moreli. Słodkie owoce znakomicie też smakują z wyrazistymi serami. W tej sałatce znajduje się jedno i drugie, bo jak się okazuje szparagi i truskawki to bardzo zgrany duet, a kozi ser idealnie pasuje do słodkiej truskawki. Bardzo letnia i lekka sałatka. Podana w towarzystwie kieliszka białego wina brzmi jak świetny plan na wieczór :)


Składniki (na 2-3 porcje):

3 duże garście roszponki

pęczek (500g) zielonych szparagów
250g truskawek bez szypułek
ok. 100g koziego twarogu
mała garść listków bazylii
2 łyżki łuskanych pestek słonecznika
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżka syropu klonowego lub płynnego miodu
2 łyżki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
świeżo zmielony czarny pieprz


Zagotuj w garnku osoloną wodę. Szparagi umyj, odłam zdrewniałe końce i pokrój na ok. 3 cm kawałki. Główki odłóż na bok. Szparagi wrzuć do garnka i gotuj 2-5 minut w zależności od ich grubości. Na 30 sekund przed końcem dodaj główki. Odcedź na durszlaku i przelej zimną wodą, żeby zatrzymać proces gotowania.

Truskawki pokrój w plasterki. Pestki słonecznika upraż na suchej patelni. W małej miseczce wymieszaj ocet balsamiczny, syrop i olej do uzyskania kremowego sosu.

W dużej misce wymieszaj roszponkę, szparagi, truskawki, pokruszony twaróg, bazylię, słonecznik i sos. Wszystko oprósz sporą ilością świeżo zmielonego pieprzu.

Copyright © 2014 green cooking , Blogger